Do everything with everyone and everywhere

This slideshow requires JavaScript.

Tomek Wojciechowski, 27 years old, MSc in Architecture, I run a micro graphic studio in Poznań known as fattombo. My greatest success is a design of a Rafał Szamburski book called “wnzBH” which was mentioned in “PGR” (“PGR. Projektowanie graficzne w Polsce” – the most important publication about the Polish graphic design of 2000-2010).

Portfolio: http://fattombo.pl/

What do you specialize in?

I design mainly for print – albums, books, magazine covers, illustrations. I always try to have some kind of interaction with the client, go through the project together. It’s probably due to my education – I like when the project has it’s physical outcome which you can look at from the distance, closely, touch it, open it, hear and smell it…

What inspired you to do graphic design? How did it go at the beginning and were there any braking points later?

It’s hard to distinguish a certain moment in my life when I started to do graphic design. It just happened to be this way. Apart from some very minor stuff, I started with two grand projects – a redesign of a local newspaper “Wiadomości Wrzesińskie” and a design of a photo album “Cisza” (“Silence”) by Waldemar Śliwczyński. I have made a lot of misaktes doing it, but I learnt a lot. About breaking points – I think every project modifies my way of looking at things and this is what I really like about it.

A lot of graphic designers have a problem with so called procrastination (a procrastinator is a person having problems with starting work and postpones completing tasks especially when they don’t see an instant effect). Do you have that kind of problem as well? How do you fight it?

I think I’m a pathological example of this. You can say it’s a miracle that I manage to do anything. And now seriously – always at the beginning of a project there’s a problem with power, doubts, etc. But once I have a good idea I can’t stop working. Of course often I have to wait quite a while for a good idea.

Do you think that a Polish graphic designer can become known worldwide?

Why not? Polish graphic designers are awesome. Loads of killers.

What inspires you?

Totally everything, all the time.

Who’s important for you, who do you admire in graphic design? Give one Polish and one foregin example.

Ryszard Bienert [PL] and Xavier Encinas [FR]

In your opinion, is it essential to graduate from an art collage to become a graphic designer?

I think the experience and knowledge from art collage helps a lot, but is not vital.

What’s your final aim to achieve in your profession?

I want everything to be super nice and super cool (it’s the motto of my studio).

We can see that you take care of typography very much. Do you design or would like to design your own fonts?

Typography is something amazing. Everyday I’m amazed of what a wonderful tool it is, and at this same time – how underestimated one. A few times I have designed sets of signs, but I’ve never managed to complete a design of a functional font. It’s very likely to change in the near future.

Right now I’m working on a new font for a book “BęKART” by Rafał Szamburski for KROPKA Publishing house.

Give three advice for a beginning graphic designer.

  1. Do not work at home. It’s very debasing after a while.
  2. Do everything with everyone and everywhere.
  3. In each case make your first final project, which probably turns out to be shity. Think it over. Make your second project, which will probably be considered cool, but standard. Make your third final project, which will probably be exciting (you have to watch out, cause sometimes it works the other way round).

Thank you.

Tomek Wojciechowski, 27 lat, wykształcenie wyższe [mgr inż. arch.], prowadzę mikro studio graficzne pod pseudonimem fattombo w Poznaniu, z sukcesów najmilej wspominam publikację projektowanej przeze mnie książki Rafała Szamburskiego „wnzBH” w PGR. Projektowanie Graficzne w Polsce wydawnictwa Karakter.

W czym się specjalizujesz?

Projektuję głównie rzeczy przeznaczone do druku: albumy, książki, magazyny [okładki], ilustracje, itd. Zawsze staram się uzyskać w projektach coś w rodzaju przestrzeni interakcji z odbiorcą, doprowadzić do i przeprowadzić przez projekt. Wynika to pewnie z mojego wykształcenia, lubię gdy projekt kończy się fizycznym obiektem, który można oglądać z daleka, z bliska, otwierać, dotykać, posłuchać, powąchać…

Co sprawiło, że zająłeś się grafiką? Jakie były Twoje początki, przełomowe momenty? 

Trudno mi określić jakiś szczególny moment w życiu, który sprawił, że zająłem się grafiką. Wydaje mi się, że w pewnym momencie tak po prostu wyszło. Nie licząc jakiś mikro rzeczy, zacząłem dwoma dość poważnymi projektami: redizajnem gazety lokalnej „Wiadomości Wrzesińskie” i projektem albumu fotograficznego „Cisza” Waldemara Śliwczyńskiego. Pomimo wielu błędów które popełniłem, bardzo dużo się wtedy nauczyłem. Jeżeli chodzi o przełomowe momenty to wydaje mi się, że każdy projekt jest punktem modyfikującym dotychczasowy stan postrzegania i to jest chyba najfajniejsze w tym wszystkim.

Wielu grafików ma problem z tak zwaną “prokrastynacją” (prokrastynator to osoba, która ma problemy z zabraniem się do pracy i odkłada jej wykonanie, zwłaszcza wtedy, gdy nie widzi natychmiastowych efektów). Czy też się z tym zmagasz? Co sprawia, że jednak siadasz i urzeczywistniasz swoje pomysły?

Wydaje mi się, że jestem przykładem patologicznej formy tego zaburzenia. To, że cokolwiek robię można uznać za cud. A poważnie to zawsze na początku projektu jest problem z mobilizacją, moment zwątpienia, ale gdy już pojawi się dobry pomysł trudno mi się oderwać od pracy, choć faktem jest, że na ten dobry pomysł niekiedy trzeba się trochę naczekać.

Czy uważasz, że polski grafik ma szanse stać się rozpoznawalny na arenie międzynarodowej?

Trudno mi znaleźć powody dlaczego nie. Polscy graficy są niesamowici. Pełno wymiataczy.

Czym się inspirujesz?

Totalnie turbo wszystkim. Cały czas.

Kto jest dla ciebie wzorem/kogo podziwiasz w grafice? Podaj jedno nazwisko polskie i jedno zagraniczne.

Ryszard Bienert [PL] i Xavier Encinas [FR]

Czy Twoim zdaniem, żeby zostać grafikiem kluczowe jest to by ukończyć uczelnię o kierunku artystycznym?

Warsztat zdobyty na uczelni na pewno bardzo pomaga, ale nie jest kluczem [z życiowego doświadczenia].

Jaki jest Twój ostateczny cel, który chcesz osiągnąć w tym zawodzie?

Pragnę aby wszystko było bardzo ładne i super fajne!

Widać, że w swoich pracach przywiązujesz dużą wagę do typografii. Czy projektujesz lub chciałbyś projektować własne fonty?

Typografia jest niesamowita. Codziennie nie mogę się nadziwić jakim jest szalenie nadzwyczajnym narzędziem, a przy tym jak bardzo niedowartościowanym. Kilkakrotnie projektowałem zestawy znaków, ale nigdy nie udało mi się zakonczyć projektu funkcjonalnym fontem. Bardzo prawdopodobne, że wkrótce się to zmieni.

Aktualnie pracuję nad nowym krojem przy okazji projektu książki „BęKART” Rafała Szamburskiego dla Wydawnictwa KROPKA. 

Podaj trzy rady dla początkującego grafika.

1] Nie pracować w domu/mieszkaniu. Ostatecznie strasznie deprecjonujące.

2] Robić bardzo dużo wszystkiego ze wszystkimi i wszędzie.

3] W każdym przypadku zrobić pierwszy finalny projekt, który zapewne okaże się kupą. Przeanalizować zastaną sytuację. Zrobić drugi finalny projekt, który będzie można uznać za fajny, aczkolwiek standardowy. Ponownie przeanalizować zastaną sytuację.  Zrobić trzeci finalny projekt, który, bardzo prawdopodobne, będzie ekscytująco zajebisty (trzeba jednak mieć się na baczności, bo czasami zasada działa w drugą stronę).

Dziękuję za rozmowę.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s